niedziela, styczeń 06, 2008

nowe sytuacje

dawno mnie tu nie było. post z 2.01.2008 można uznać za swoisty comeback oraz zmianę mojego postrzegania tego czym jest blog (ie. już nie muszę, mieć czytelników, żeby wiedzieć, że warto pisać - ale tak, kochani czytelnicy POZDRAWIAM z buzią nawet :* ;-D). nie chcę go zmieniać drastycznie, choć nowe pomysły są - okaże się jeszcze czy będę miał chęci je zrealizować.

wszystko jest inne - bo zmieniłem się ja - pierwsze cięższe, ale ksztąłcące doświadczenia w pracy, pierwszy rok studiów (i pierwsza sesja, ale to jeszcze przede mną :-o ), pierwsze stresy podczas "Dresylwestra" (ale mnie tam się Żabuś podobało: POZDRO :-D ).

to nie brwi zwątpienia, to twarz zwycięzcy :-P

student anglistyki, jak dumnie to brzmi. "do wtedy" nie wierzyłem w siebie (i cały czas mi się to zdarza - regularnie załamuję się jak 5-ciolatek).
wspinacz, jak dumnie to brzmi. tutaj to w ogóle jakiś cud jest, no ale zdarzają się powody dla których robi się coś, co wcześniej wydawało się nie do zrobienia.
no i w końcu wolontariusz Filharmonii Wrocławskiej, jakżeż przedumnież to brzmi (zacząłem się odchamiać - w grudniu byłem na 5-ciu koncertach!)

nie będę ujawniał co jeszcze, bo trochę planów jest. (nie - nie jadę do Abudabi, nie - nie żenię się, nie - nie będę tatusiem, nie - jeszcze nie zabrałem się za prawko :-P)

Słucham:
DEPECHE MODE

Komentarze (3):

Anonymous moshi pisze...

zdjęcie przecudo jak i Ty, kochanie :) :*

i jak ja się cieszę, że Ty taki cały hepi ;)

a ja sie staram nie być depresją, wiesz? :) :*

i trzeba by się spotkać :)

całuję :) :*

1/06/2008 10:41 PM  
Anonymous nafcia pisze...

co by nie mowic to jak dla mnie tez bylo KLAWO xD

buuuzi :*

1/07/2008 6:11 PM  
Blogger Wojtek Szczerek pisze...

:*

1/07/2008 7:44 PM  

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna